Mechanizm rozróżniania barw

W tym stanie rzeczy byliśmy, gdy kilku badaczy zainicjowało zupełnie inne podejście do zagadnienia, a mianowicie podejście obiektywne. Otóż stwierdzono,’ że po naświetleniu oka określoną wiązką promieni w nerwie ocznym (doświadczenie na zwierzętach) wytwarzają się prądy czynnościowe, które można wykazać przy pomocy czułych aparatów. Rzecz wydawała się z początku beznadziejnie zagmatwana, gdyż ilość elementów przewodzących jest, jak wiadomo juz z poprzednich wypowiedzi, bardzo wielka. Stąd wyniki były trudne do porównania i skontrolowania. Stwierdzono tylko sumarycznie, że siła prądów tych była o wiele większa po naświetleniu oka promieniami niebieskimi, gdy oko uprzednio zaadaptowano do ciemności. Jednakże skierowania światła na środkową część siatkówki dawało zawsze reakcje o wiele mniejsze aniżeli podobne działanie na obwodowe części tejże.

Gdy natomiast naświetlono oko promieniami czerwonymi, to reakcje galwanometru były zawsze o wiele wydatniejsze, a co najważniejsze, nie zmieniały się pod wpływem adaptacji. W ostatnim przypadku osiągano największe reakcje przy kierowaniu światła na środkowe części siatkówki. Stąd wysunięto koncepcję, że wymienione reakcje pozostają w związku z zachowaniem się lub rozmieszczeniem pręcików — w odniesieniu do barwy niebieskiej — lub czopków — w odniesieniu do barwy czerwonej.

Na najwyższy szczebel wiedzy o barwach weszła nauka, gdy szwedzki eurofizjolog Granit doprowadził do perfekcji metodę badania reakcji wyizolowanych elementów siatkówki.

Zwierzę poddaje się narkozie, po czym otwiera mu się oko przez odchylenie rogówki, usunięcie soczewki, poprzez ciałko szkliste dochodzi się do siatkówki. Powiększając pole widzenia, przez użycie silnego systemu soczewek, wyizolowuje się odpowiedni element siatkówki przy pomocy mikrosektora, po czym łączy z mikroelektrodą. Zamyka się obwód włączając galwanometr bardzo czuły. Można też włączyć instrumenty fotografujące lub samopiszące, ewentualnie głośniki, które reprodukują szmery wzmocnione, uzyskane z przemiany fal świetlnych na głos.

Prace Adriana dały tej dziedzinie solidne podstawy, które udoskonalone przez. Granita i Svets

china, doprowadziły, jak się wydaje, do końca nowy rozdział historii badań nad omawianym zagadnieniem. Zasługą wymienionych badaczy jest doprowadzenie do realizacji obiektywnego badania czynności siatkówki. Metoda pozwala na szybkie i dokładne zbadanie rodzaju odczuć barwnych danego stworzenia. Oczy ssaków można badać tak samo jak oczy zimnokrwistych. Izolacja pojedynczych włókien, łatwa u większych zwierząt, pozwoliła na wykrycie charakteru wyładowań (reakcji) spowodowanych naświetleniem oka dawką promieni dokładnie określoną ilościowo i jakościowo.

Doświadczenia wykazały, że istnieją dwa rodzaje reakcji: jedne zjawiające się na wstępie, drugie na zakończenie naświetlania. Oprócz tego sformułowano zasadę znaną już przedtem w ogólnym zarysie, a mianowicie: ilość energii koniecznej dla wywołania reakcji wstępnej dla danej barwy jest odwrotnie proporcjonalna do wrażliwości danego elementu.

Ilość gatunków badanych zwierząt wzrasta stale i zaczynają się wyłaniać zasady, które nasuwają stosunkowo nietrudną interpretację podstawowych faktów widzenia barw. W szczególności w odniesieniu do zróżnicowania wrażeń na dwie kategorie: jasności i barwy.

Punktem wyjściowym wyjaśnienia zjawiska widzenia barw jest określenie charakteru krzywej absorpcyjnej czerwieni wzrokowej, która została dokładnie zbadana przez pracownię University College w Londynie. Wierzchołek tej krzywej znajduje się w paśmie koło 0.500. Równocześnie stwierdzono, że krzywa ta jest identyczna z krzywą energii świetlnej, koniecznej dla wywołania reakcji wstępnej, znanej nam już z poprzednich wywodów. Czyli inaczej, krzywa czerwieni wzrokowej określona być może przez krzywą jasności oka zaadaptowanego do ciemni.

Gdy naświetlimy oko. to wierzchołek krzywej przesuwa się w okolicę 0.560, a ta nowa krzywa określa minimalną ilość światła potrzebną do wywołania uczucia barwy.

W oku przystosowanym do światła stwierdzamy istnienie dwóch typów krzywych wrażliwości. Jedne są szerokie i te pasma absorpcyjne nazywamy dominatorami. Wierzchołki ich przypadają na okolicę 0.560 (żaba, wąż, kot). Nie jest jeszcze pewne, czy krzywa wrażliwości, określona jako dominator, może być uważana za wynik zlania się wielu receptorów. Jednak szerokość jej i umiejscowienie w identycznym miejscu co krzywa jasności oka zaadaptowanego na jasność zmusza nas do przyjęcia, że dominator jest odpowiedzialny za wrażenie poczucia jasności. Prawdopodobnie jest on też czynnikiem powodującym „przesunięcie Purkinjego“ przy zmianie natężenia światła.

Drugim typem krzywej wrażliwości jest modulator, który cechuje się węższymi pasmami absorpcyjnymi, rozsianymi w kilku pasmach.

W jaki sposób teoria fizjologiczna — bo tak nazwał Granit swą teorię odczuwania barw — tłumaczy ich odczuwanie?

Odczucie barwy dochodzi według niego do skutku przez przemianę dominującego wrażenia jasności w barwę przy pomocy modulatorów.